| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
AAAA Nowy adres
BLOGI
BLOXY
FBA - FAJNY BLOX ALLIANCE:
GAZETY I INNE:
LANDSCAPE:
MIASTA
MOJE:
NATURA 2000:
PRZYDATNE
PRZYRODNICZE:
ROŚLINY
RZECZNE STRONY
TURYSTYCZNE i INNE
WARSZAWA
Z
Tagi

wtorek, 01 kwietnia 2014
był las

Wycięli lipy, postawią rzeźby papieża

Dwanaście rzeźb przedstawiających papieża Polaka stanie w parku im. Jana Pawła II. Figury powstaną z drzew, które tam właśnie wycięto.


Ojciec Święty zostanie przedstawiony jako aktor, górski turysta, czy kajakarz. – Postaci będą miały do 180 cm wysokości, bo nie mamy większych klocków. Mimo to, jeden z rzeźbiarzy przymierza się do zrobienia dwumetrowego papieża – zdradza.


– Rzeźby powstaną z lip wyciętych z parku miejskiego, który od ubiegłego czwartku nosi nazwę Jana Pawła II – mówi Michał Mulawa, p.o. dyrektora Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku. I podkreśla: – Drzewa wrócą do parku w postaci rzeźb. 

całość tutaj

ps. może to tylko prima aprilis, mam nadzieję, że nie :)

niedziela, 30 marca 2014
smaczne

czwartek, 27 marca 2014
Polska pustynnieje

Lata melioracji, osuszania bagien i wycinania lasów w nieodpowiednich miejscach spowodowały, że w Polsce zasoby wody pitnej na mieszkańca są dużo niższe niż średnia europejska
- Mamy tyle wody, ile jest w Egipcie i mniej niż Hiszpania, która jest uważana w Europie za kraj praktycznie pozbawiony wody - powiedział wiceminister Stanisław Gawłowski.

No i z jednej strony to:

Wiceminister poinformował, że resort wraz z Lasami Państwowymi wydał blisko 500 mln zł na tzw. małą retencję, czyli na inwestycje pozwalające zatrzymać wodę w środowisku. - Mimo iż pojedyncze inwestycje nie są drogie, to są ich tysiące - zaznaczył. Chodzi o sadzenie lasów, odtwarzanie oczek wodnych czy stawów, które pozwalają m.in. na podniesienie poziomu wód głębinowych. tutaj całość (ale nie ma tam nic więcej)

A z drugiej strony:

wydaje się miliony na kolejne regulacje rzek (Od ponad roku rząd próbuje uratować co najmniej 1,5 mld zł pomocy UE na politykę przeciwpowodziową. Komisja Europejska uznała, że środki, które spływają z Brukseli, służą przede wszystkim dewastacji rzek.

albo to:

Na specjalne podkreślenie zasługuje natomiast kwota wydatków zapisana w budżecie rolnym 2014 r. przewidywana na prace melioracyjne i utrzymanie urządzeń wodnych, tj. regulację stosunków wodnych. W budżecie krajowym do dyspozycji wojewodów kwotę tych wydatków określono na 409,226 mln zł, w rezerwach celowych budżetu krajowego jest to dalsze 210 mln zł, zaś w budżetach wojewodów ze środków Unii Europejskiej finansowanie tych celów obejmuje m. in. w 2014 r. kwota 369,315 mln zł z przeznaczeniem na PROW. W sumie więc na regulację stosunków wodnych w polskim rolnictwie może być wydatkowane w 2014 r. 988,541 mln zł, tj. realnie o 15,30% więcej niż w 2013 r., w którym to roku te trzy pozycje zgromadziły 839,83 mln zł (w 2012 r. było to 835,28 mln zł). Szczególnie cieszy, iż wzrost środków na poprawę stosunków wodnych w polskim rolnictwie trwa nieprzerwanie od czterech lat...
Warto podkreślić też szczególną rolę regulacji stosunków wodnych w budżetach wojewodów, zarówno w budżecie krajowym, jak i Budżecie Środków Europejskich z przeznaczeniem na PROW. W tym pierwszym przypadku planowane wydatki w 2014 r. są o 42,71% realnie wyższe niż w 2013 r., zaś w drugim o blisko 7%.
 z tutaj czyli z jakieś ekspertyzy senackiej

Byliśmy, jesteśmy, NIE będziemy

Bardzo dobry tekst - wklejam fragmenty:

Niestety, choć żyjemy w XXI w., to ciągle mamy mózg rabusia z epoki kamienia łupanego, który zmusza nas do zachłanności. Cała nadzieja w feministkach. ...

PKB
Ale wystarczy, że wzrost PKB trochę osłabnie, a ekonomiści od razu biją na alarm.
- Czas najwyższy wyzwolić się z dogmatu wzrostu. Problem w tym, że choć żyjemy dziś w społeczeństwie zaawansowanej technologii, to ciągle mamy mózg z epoki kamienia łupanego, który zmusza nas do zachłanności. Podobnie zresztą psycholodzy narzekają, że dzieci dojrzewają dziś płciowo dużo wcześniej niż kiedyś, bo nie w wieku 16 lat, lecz już w 11.-12. roku życia, ale ich psychika za tym nie nadąża.

EKOLOGIA
Ludzkość pędzi dziś ekspresem, który nabrał takiej prędkości (w sensie wzrostu wielkości populacji), że musi się wykoleić. Bo ekologiczne tory naszej planety nie pozwalają nam na nieskończony rozwój. Więc albo zwolnimy, albo czeka nas katastrofa.

SCENARIUSZE ZAGŁADY
To jakie mogą być scenariusze czekającej nas katastrofy?

- Pierwszy to pandemia. Jest nas tak dużo i tak łatwo się ze sobą komunikujemy (popatrzmy choćby na siatkę połączeń lotniczych każdego dnia), że prędzej czy później pojawi się jakiś nowy mikrob, który to wykorzysta. W małej populacji nie opłacałoby się mu zabijać nas od razu, ale skoro ma nas tak wielu, to może pójść na całość.

Drugi scenariusz?

- Jak pokazują analizy WHO, już niedługo dwie trzecie ludzkości będzie miało problemy z dostępem do wody. Zauważmy zresztą, że im więcej ludzi, tym mniej wody, bo nasz organizm jest w 60-70 proc. (w zależności od wieku) z niej zbudowany.

RATUNEK
Najważniejsza jest edukacja kobiet, bo to one de facto decydują o kontroli urodzeń. Tam, gdzie kobiety są wykształcone i aktywne zawodowo, przyrost naturalny się zmniejsza. Co więcej, nawet mające tylko podstawowe, a tym bardziej średnie wykształcenie Afrykanki znaczenie rzadziej też zarażają się HIV. Średnio mają one przynajmniej o dwoje dzieci mniej niż ich niewykształcone rówieśniczki.

KIEDY KATASTROFA?
- Nie wiadomo, ale raczej niewiele. Pora, żeby nasz gatunek przestał "gwiazdorzyć". Dinozaury panowały na Ziemi przez 170 mln lat. Homo sapiens ma dopiero 200 tys. lat i jego własna pycha oraz arogancja mogą doprowadzić do tego, że bardziej nie "pofika". Myślenie w stylu "byliśmy, jesteśmy, będziemy" czy "człowiek panem świata" doprowadzi nas do zagłady.


środa, 26 marca 2014
Będzin

Piękny jest zamek w Będzinie. To fajna atrakcja turystyczna. Ładnie jest też położone stare centrum miasta - na wzgórzu obok zamku, parę małych uliczek, parę starych kamienic. Niestety zamiast miłego miasteczka jest okrutny syf. Zamkowy park został ostatnio ładnie wyremontowany, może i na "starówkę" przyjdzie czas. Na razie to taka tam nędza, że przykro patrzeć. Szkoda, myślę, że to nie wynika bezpośrednio z biedy. Tam jest  przemysł, są pieniądze. Wyludniające się miasteczka na ścianie wschodniej wyglądają kwitnąco przy Będzinie. Pozbawiona przemysłu i podatków Włodawa potrafi zauroczyć. Z Będzina wywozimy wspomnienia typu - o kurna jaki syf, wyjechać, zapomnieć i nigdy nie wrócić!

A widać, że miejsce ma klimat. Murki, przejścia, niektóre kamieniczki fajne...

Bazylea

Jeszcze w połowie lat 70., podobnie jak większość europejskich miast, Bazylea była zalana samochodami. Miasto postanowiło jednak zahamować proces, który wpływał na wyludnianie się centrum i spadek aktywności śródmiejskiego handlu...

Mniej parkingów w centrum - zaczęło się od bitwy o parkingi, których budowę w centrum zaplanowano jeszcze w 1990 r. Rok później ustalono, że ze względu na ograniczoną chłonność sieci ulicznej i konieczność redukcji zanieczyszczeń powodowanych przez samochody, pożądana liczba wszystkich miejsc parkingowych w centrum miasta ma pozostać na poziomie wyjściowym. 

Co ciekawe prawo kantonalne wprost zakazuje parkowania większości pracowników instytucji publicznych na terenie państwowym, niedostępnym dla pozostałych mieszkańców. Mają oni korzystać z tramwajów, chodzić pieszo i jeździć rowerami.

całość tutaj

Wiedeń